czwartek, 11 września 2014

KLASYCY GROZY - John W. Campbell / Don A. Stuart - Who goes there? / Kto idze? (literacki pierwowzór dla filmu "The Thing / Coś") ROZDZIAŁ 1


„Kto idzie?”

Napisał John W. Campbell – pod pseudonimem – Don A. Stuart

Tłumaczenie: Henryk Sclaveni dla Antykanał +18

Rozdział I

Wszędzie naokoło śmierdziało. Dziwny, pomieszany smród który znają tylko pogrzebane w lodzie chaty obozowisk na Antarktydzie, spotęgowany cuchnącym ludzkim potem i ciężkim odorem w rodzaju rybiego tłuszczu, pochodzącym z przetopionego foczego tranu. Nuta zapachu mazidła tuszowała fetor stęchłego potu i zamarzniętych futer. Gryzący zapach przypalonego gotowanego tłuszczu i zwierzęcy zapach psów, rozrzedzone przez czas, wisiały w powietrzu.

Unoszący się w powietrzu zapach oleju maszynowego ostro kontrastował ze zjełczałym zapachem uprzęży i skór. Jednakże, pomimo całego tego smrodu ludzi, psów, maszyn i gotowania, pojawiło się inne zanieczyszczenie. Było to dziwne, wywołujące odrazę coś, niewyraźna nuta obcego odoru pośród zapachów przemysłu i życia. Był to zapach życia, ale pochodził z tego czegoś co leżało związane kablem i plandeką na stole, tego czegoś kapiącego powoli na ciężkie deski, wilgotnego i wynędzniałego, stopniowo topniejącego pod nieosłoniętym blaskiem światła elektrycznego.

środa, 10 września 2014

Stygmatyk - Opowiadanie [Creepypasta] [Supernatural]




Niedziela. Kurwa mać. Jak ja nienawidzę niedziel. Znowu przylezą całe tłumy starych moherów, ehhh … a potem będą błagać o uzdrowienie ich z brodawek i wrzodów na dupie.

Pewnie zastanawiasz się kim jestem. Nie jestem lekarzem jeśli o tym myślisz. Bogiem? He he he. Dobre, ale nie. Nie jestem w stanie z własnej woli kiwnąć nawet pieprzonym palcem. W sumie … sam sobie jestem winien. Jakbym się trochę ogarnął, poszedł na imprezę jak reszta moich kolegów, zamiast zapieprzać w niedzielę do kościoła to może uniknąłbym całego tego bajzlu. Może …